Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
  • TAB - Kolejny element
  • SHIFT + TAB - Poprzedni element
  • SHIFT + ALT + F - Wyszukiwarka
  • SHIFT + ALT + H - Strona główna
  • SHIFT + ALT + M - Zawartość strony
  • SHIFT + ALT + 1 do 5 - Wybór menu
  • ESC - Anulowanie podpowiedzi

Pierwsza w województwie opolskim operacja wszczepienia implantu ślimakowego. Wykonał ją prof. Krzysztof Morawski z zespołem USK

Brak opisu obrazkaNiespełna 3-letni pacjent został wypisany ze szpitala już w drugiej dobie po zabiegu, jest już po zdjęciu szwów, a kolejnym etapem - za około miesiąc - będzie założenie części zewnętrznej implantu i uruchomienie procesora - informuje prof. Krzysztof Morawski, kierownik Oddziału Laryngologii w USK w Opolu i Kliniki Otolaryngologii UO, który przeprowadził ten zabieg.

Pierwsza w USK operacja wszczepienia implantu ślimakowego trwała ponad godzinę. Wykonał ją u małego pacjenta z województwa opolskiego, w asyście zespołu Bloku Operacyjnego i Oddziału Laryngologii USK, prof. Krzysztof Morawski, który w ub.r. objął kierowanie oddziałem i nowo tworzoną kliniką na Uniwersytecie Opolskim.    

- Operacja polegała na wykonaniu dojścia do ślimaka, bez naruszenia przewodu słuchowego zewnętrznego, błony bębenkowej i kosteczek słuchowych, a następnie umiejscowieniu elektrody implantu w jamie bębenkowej. Po zabiegu pacjent już w drugiej dobie został wypisany do domu, a dziś (10 marca) pojawił się na zdjęciu szwów. Kolejny krok to - po około miesiącu - założenie części zewnętrznej implantu i uruchomienie procesora mowy, przez co dojdzie do stymulacji drogi słuchowej - kontynuuje prof. Morawski.

I zaznacza, że już podczas zabiegu, na sali operacyjnej, sprawdzono, jak implant działa - przy jakich parametrach stymulacji, zapisano wywołane potencjały słuchowe, co będzie przydatne przy dalszej rehabilitacji. - Uruchomiony implant będzie stymulował ślimaka i nerw słuchowy, co wpłynie na rozwój i kształtowanie się drogi słuchowej u pacjenta. W efekcie pracy, pod okiem surdologopedy, dziecko będzie wykształcało mowę - wyjaśnia prof. Morawski.

 

 

Implanty ślimakowe u dzieci z głębokim niedosłuchem i głuchotą wszczepiane są nawet przed ukończeniem 1 roku życia, dzięki czemu możliwe jest szybkie rozpoczęcie procesu nauki  stymulacji rozumienia i nauki mowy.

- Mowa dzieci zaimplantowanych, odpowiednio wcześnie zdiagnozowanych i właściwie rehabilitowanych, jest trudna od odróżnienia od mowy dzieci słyszących. Dzięki implantowi mają one szanse na prawidłowy rozwój ogólny, korzystanie z opieki i edukacji w masowych przedszkolach i szkołach, uprawianie większości sportów, także wodnych, podjęcie pracy w większości zawodów - argumentuje prof. Krzysztof Morawski. – Aby osiągnąć optymalne rozumienie mowy nawet w trudnych warunkach akustycznych praktykowane jest wszczepianie implantów obustronnie.

Wszczepiony u małego dziecka implant nie wymaga wymiany nawet przez 20 lat, bo ślimak rośnie w nieznacznym stopniu, a umieszczona wewnątrz ucha elektroda jest odpowiednio długa, zwinięta i rozprostowuje się wraz z dorastaniem pacjenta.

Rocznie w USK ma być wykonywanych ok. 20-30 takich zabiegów, u dzieci i dorosłych. Wskazaniem są głęboki niedosłuch i głuchota od urodzenia lub nabyte wtórnie - spowodowane chorobami, urazami, zmianami wynikającymi z procesu starzenia się. Wszczepienie implantu u dorosłych pozwala im na utrzymanie aktywności społecznej. Przeciwwskazaniami do zabiegów mogą być: niektóre wady czaszki, choroby neurologiczne, psychiczne, znaczące opóźnienie rozwojowe.

- Cieszę się, że informację o pierwszym takim zabiegu w województwie opolskim podajemy w dniu Święta Uniwersytetu Opolskiego, który jest od kilku lat organem założycielskim naszego szpitala – mówi Dariusz Madera, dyrektor generalny. - Przekształcenie szpitala w kliniczny pozwala nam na wykonywanie m.in. takich operacji, bo do naszego zespołu dołączył prof. Morawski, który podjął się też kierowania uniwersytecką kliniką. Dzięki temu możemy zaoferować pacjentom z województwa opolskiego szerszy zakres świadczeń medycznych. Ważne jest także wsparcie NFZ, który finansuje te drogie procedury. Cieszę się także, że pacjent i jego mama są zadowoleni z przebiegu operacji i opieki - podkreślił dyrektor Madera.

W operacji udział brali:

Wersja XML